|
Autor: Paweł Kołacz
|
|
sobota, 26 maj 2007 |
|
Amfory znane są w Grecji od okresu protogeometrycznego, ale w świecie śródziemnomorskim pojawiły się dużo wcześniej. Najstarsze naczynie tego typu znalezione zostały w północnym Libanie i północnej Syrii, datowane są na II tysiąclecie p.n.e. Jak wynika z obecnego stanu wiedzy te tzw. „dzbany kanaanejskie" o dwustożkowym kształcie były w tym czasie najbardziej popularnymi naczyniami zasobowymi na terenie Palestyny. Stamtąd trafiały do Egiptu, na Kretę i Therę, znamy je także z Myken oraz Aten. Od przełomu VII wieku p.n.e. powstawało bardzo wiele typów amfor greckich. W tym czasie sporo ośrodków - przede wszystkim wyspy greckie, takie jak Knidos, Kos, Chios czy Rodos – wykształciło swoje charakterystyczne typy. Ujednolicone naczynia nie za duże, tak aby mogły być przenoszone przez jedną osobę, które idealnie nadawały się do transportu zarówno drogą morską jak i lądową stały się obok pithosów najpopularniejszym opakowaniem produktów w starożytności.
|
|
Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 03 czerwiec 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Autor: Paweł Kołacz
|
|
sobota, 26 maj 2007 |
|
Według różnych obliczeń na „greckich” stanowiskach archeologicznych, amfory stanowią od 45 do 90% wszystkich znajdowanych zabytków. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, iż amfory wykorzystywano do transportu najważniejszych produktów spożywczych starożytności, przede wszystkim chodzi tu o wino i oliwę. Na ogół, amfory używane były tylko jeden raz. Podobnie jak w dzisiejszych czasach, w starożytności liczył się nie tylko dobry produkt ale także jego opakowanie. Amfora spełniała wszystkie cechy dobrego opakowania: trwałość, niska cena i łatwość transportu. Co pewien czas, kształt naczyń ulegał zmianie. Jej zadaniem było uatrakcyjnienie amfory, „odświeżenie” kształtu. Była to niewielka „kosmetyczna” korekta, która nie miała wpływu na formę i pojemność naczynia. |
|
Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 03 czerwiec 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Autor: Ultimatus Thulensis
|
|
środa, 29 listopad 2006 |
|
Architektura XIX i początku XX wieku z lubością sięgała do starych, dobrych sprawdzonych wzorów z minionych epok. Budowano wtedy wiele w stylu neogotyckim, neorenesansowym, neobarokowym i jeszcze chyba w kilku innych neo-, czasami łącząc je w jednej budowli. Stosunkowo rzadko spotyka się w tych czasach bezpośrednie nawiązania do architektury starożytnej. Jednak w Krakowie można znaleźć wiele detali, które często dość wiernie naśladują kanony starożytnej sztuki. Naśladownictwa sztuki starożytnego Egiptu są jedną z ciekawszych osobliwości krakowskiej architektury. Detale, jak np. tzw. kolumienki papirusowe (przypominające pęk związanych łodyg tej egipskiej rośliny), można spotkać dość często nawet jeszcze na socrealistycznych budynkach Nowej Huty. Cały Teatr Ludowy jest wzorowany na staroegipskich wzorcach. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 05 styczeń 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Autor: Ultimatus Thulensis
|
|
czwartek, 09 listopad 2006 |
Armia starożytnego Rzymu jako integralna część państwa była włączona także w oficjalne życie religijne. System wierzeń legionistów składał się z trzech uzupełniających się części. Były to obrzędy, kult osoby panującego, kult bóstw Rzymu, sztandarów oraz znaków. Co prawda w kalendarzu świąt były także takie, które wiązały się ze świętami cywilnymi, ale to wynikało oczywiście z ich dużego znaczenia w życiu państwa rzymskiego. Sakralne znaczenie miała nawet jak się wydaje nawet dość częsta, szczególnie w czasie przemieszczania się armii, czynność zakładania obozu legionowego Według tradycji rzymskiej najstarszy obóz miał założyć w Italii Eneasz, który wylądował po ucieczce z Troi koło Laurentum (dziś Torre di Capocollo). Nazwał go Nową Troją, alba Castra Trojana. Pierwotnie castrum był to więc rodzaj umocnionego osiedla, zamieszkałego przez duże gromady-rodziny, rządzone przez ojców tych rodzin. Najstarsze castrum było zapewne rodzajem zagrody dla zwierząt i ludzi, następnie osadą samych ludzi, a w końcu legionu. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 05 styczeń 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Autor: Rafał Opulski
|
|
czwartek, 02 marzec 2006 |
Przez wiele lat w badaniach antropologicznych wykorzystywano dorobek tylko nauk humanistycznych. Człowiek jawił się w nich jako wyjątkowa istota, która została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. W wyniku rozwoju nauk przyrodniczych owe przekonanie człowieka o własnej wyjątkowości stawało się coraz bardziej nieuzasadnione. Proces ten trafnie opisała Zuzanna Stromenberg w przedmowie do książki Konrada Lorenza „Tak zwane zło”. Z rozbrajającą szczerością stwierdziła, że „ujawnienie prawidłowości dotyczących. miejsca człowieka jako gatunku w przyrodzie działa na ludzi szokująco tym silniej, im mocniej utrwalone jest mniemanie o własnej wyjątkowości” [1] . Zauważyła, że ludziom trudno było pogodzić się z faktem, że Ziemia – stworzona wszak dla istot podobnych do Boga – nie jest ani centralnym, ani najważniejszym elementem wszechświata, a „postępowaniem człowieka rządzą nie zawsze uświadomione wrodzone popędy i instynkty stawiające pod znakiem zapytania jego własną wolę” [2] . Mało tego – „owe wrodzone popędy i instynktowne działania okazują się bynajmniej nie specyficznie ludzkie, ale pochodzą w prostej linii od zwierzęcych antenatów, wobec czego są w wielu wypadkach homologiczne, czyli genetycznie równoznaczne z popędami i instynktami wielu współcześnie żyjących zwierząt” [3] . |
|
Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 12 luty 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Autor: Agnieszka Książyńska
|
|
czwartek, 19 styczeń 2006 |
|
Kraków jest prawdopodobnie jedynym miastem Europy, w którym tradycja sypania kopców przetrwała aż do czasów współczesnych. Po dziś dzień przetrwały cztery z nich: Krakusa i Wandy (prawdopodobnie największe prehistoryczne usypiska w Polsce), wzniesiony w latach dwudziestych XIX wieku kopiec Kościuszki oraz pochodzący z 1936 roku kopiec Piłsudskiego. Szczególnie intrygujące są dwa najstarsze, po dziś dzień okryte nimbem tajemnicy. |
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 05 styczeń 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Autor: Arkadiusz Chojnacki
|
|
wtorek, 16 sierpień 2005 |
|
W tym okresie państwo Asyryjskie doszło do największej potęgi stając się mocarstwem światowym. Sztuka miała za zadanie przedstawiać potęgę władcy, wzbudzając u pokonanych zarówno podziw i lęk. Każdy nowy władca pragnął uświetnić swoje panowanie wznoszeniem wspaniałych budowli, co doprowadziło do powstania tzw. cytadel, w których mieściły się budowle o charakterze oficjalnym jak pałace i świątynie. W nich to gromadziły się wspaniałe reliefy historyczne. Świątynie stały się wówczas o wiele mniej ważne, choć ich oczywiście nie brakowało. Często zresztą stanowiły część pałacu. Tak samo wizerunki bogów stały się rzadkością, podczas gdy pomniki królów były wszechobecne. Asyria zerwała wówczas z odwieczną tradycją Mezopotamii, która prawie nie znała innej sztuki jak religijna. Wojowniczość i zaborcza polityka wywarła tak ogromny wpływ na sztukę Asyrii, że na pierwsze miejsce wysunęła się tematyka wojenna oraz ideał człowieka obdarzonego siłą fizyczną, dobrego oficera i żołnierza. |
|
Ostatnia aktualizacja ( wtorek, 16 sierpień 2005 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Autor: Sebastian Borowicz
|
|
poniedziałek, 18 lipiec 2005 |
|
Analiza na przykładzie wybranych typów naczyń cypryjskich
Świat
tworzony przez starożytnego Greka nie znał dogmatu. Greckie mythoi nie
stanowiły zwartej, kanonicznej formy. Człowiek starożytnej Grecji,
wolny od tak pojętej prawdy, wypracował specyficzny język, sposób
komunikowania się z otoczeniem, w którym granica pomiędzy sferą sacrum
i profanum w pojęciu współczesnym nie istniała. Działając w tej
rzeczywistości posługiwał się on ornamentem, jako rodzajem języka
będącego niewątpliwie jednym z elementów symboliki religijnej jak i
ogólnokulturowego kodu. W okresie archaicznym i klasycznym ornament był
nasycony treścią scen mitologicznych, którym towarzyszył. |
|
Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 18 lipiec 2005 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|